WIESŁAW SZYMAŃSKI - LIMERYKI

Oceń wiersze:: 
Średnia: 4 (123 głosujących)


CHYTRA

K
onował jeden w gminie Chytra
Trzymał w słoiku trypra!
       A każdej dziewczynie
       Mówił, że w formalinie
Coś kreuje na kształt in vitra.




DROHICZYN

B
ył kiedyś kleryk w Drohiczynie,
Co nie przepuścił dziewczynie,
       A jednej - przez komórkę -
       Zmajstrował córkę...
Więc pamięć o nim nie zginie.




DUNKIERKA

G
enerał jeden z Dunkierki,
Uwielbiał miętowe cukierki -
       I tak przesiąkł zapachem mięty,
       Że zostałby chyba świętym -
Gdyby duszy nie przegrał w kierki.




FRAZEOLOGICZNY

B
ył kiedyś pop w Poplinie,
który życie przewisiał na linie!
       I modlił się - uparty jak muł -
       I jadł, pił - głową w dół!
Z tego Poplin dziś w świecie słynie!




GÓRNA JAKAĆ

F
ircyk jeden w Górnej Jakaci
Nosił naraz trzy pary gaci,
       Kalesony i figi -
       Pokazując na migi,
Że nie on za to wszystko płaci.




GUSZCZEWINA

S
tarszy łowczy był w Guszczewinie,
Co kochał ... zwisać na linie !
       Tak dzień i noc
       Wisiał jak kloc
Czekając ... aż mu minie.




HAJNÓWKA

J
edna artystka z Hajnówki
Hodowała na łonie mrówki !
       A pod pachami -
       Całymi stadami
Pasały się boże krówki.




MAKARKI

P
ewien facet ze wsi Makarki
Tak uwielbiał skwarki,
       Że sam na patelnię
       Wskakiwał dzielnie
Krzycząc: - Poproszę w talarki!




NOGAT

J
edną taką znad brzegów Nogatu,
Okrzyknięto mistrzynią szpagatu -
       Bo gdy wstawała na nogi,
       Wszystkie gwoździe z podłogi
Wyciągała wargami ku światu.




OLENDRY

L
ekarz jeden w majątku Olendry
Grillując - sypał sporo kolendry -
       Aż raz całe przyjęcie
       Miało takie wzdęcie,
Że cuchnęło przez cztery weekendy.