GDZIEŚ TAM... - Strona 13 z 18

Oceń opowiadanie: 
Średnia: 3.9 (311 głosujących)


   ... gdzieś z oddali płynął pomruk silnika. W kompletnej ciemności nie mógł się przez chwilę zorientować czy ma otwarte oczy. Ból głowy wcale nie pomagał w dojściu do siebie. Próbował się poruszyć, ale skrępowane ręce i nogi skutecznie to uniemożliwiły. Po tym małym, zdaję się wysiłku poczuł, że robi mu się słabo, więc zrezygnował i spróbował się zastanowić nad swoją sytuacją.
   Słysząc silnik i biorąc pod uwagę ciasnotę i duchotę miejsca, można było przypuszczać, że znajduje się w bagażniku jakiegoś pojazdu. Chociaż nie do końca, ponieważ nie wyczuwał ruchu. Spróbował przyjąć wygodniejszą pozycję, ale nagły przypływ bólu w skroniach pozbawił go świadomości...

Komentarze

raczej slabe 3 nie wiecej

no, niestety trójka ... naciągana, sorry