WIDZIANE Z SOŁECKIEJ ŁAWY (50) MAJ 2016

Oceń wpis:: 
Jeszcze nikt nie glosował

   Jak ten czas leci! To już 27 lat minęło od czerwcowych wyborów kontraktowych. Pełniłem wówczas funkcję męża zaufania Ryszarda Rejffa - kandydata na senatora z listy Komitetu Obywatelskiego. Dziś jestem szczęśliwy, że taka funkcja w żadnych późniejszych wyborach nie była potrzebna – sposób wyłaniania członków komisji wyborczych zapisany w Ordynacji Wyborczej sprawdził się bez pudła. Moje doświadczenie z pracy w komisjach wyborczych wskazuje, że sprawdził się nie tylko funkcjonalnie, zapewniając uczciwy przebieg wyborów. Komisje wyborcze to również szkoła realnej współpracy ponad partyjnymi podziałami.

Będąc w drugim roku siódmej kadencji Rady Miasta warto przypomnieć, że to rozpoczęta wyborami kontraktowymi transformacja ustroju państwa umożliwiła powstanie realnego samorządu terytorialnego – to od nas zależy, kto zarządza naszą gminą i co z tego wynika. A wyniki pracy burmistrza Ireneusza Glinieckiego i kierowanej przez Mieczysława Gisztarowicza Rady Miasta dopiero mają być. Na razie sprawnie pozamykano tematy otwarte w poprzedniej kadencji (m.inn. Solary) oraz zrobiono „podgotowkę” pod nowe rozdanie unijnego finansowania – sporządzono strategię rozwoju gminy oraz połączono dwie gminne instytucje kultury; Dom Kultury oraz Bibliotekę Publiczną. W ramach realizacji strategii mamy już pierwszy efekt – buduje się biegnąca przez Turczyn pierwsza w gminie „Schetynówka”. Ruszyły też, finansowane z funduszy sołeckich, remonty dróg wiejskich. W tym miejscu znalazł dla siebie zastosowanie Zakład Gospodarki Komunalnej, którego ustawa „śmieciowa” pozbawiła pracy przy gospodarce odpadami. Remontowanie dróg siłami „Komunalki” powinno wyjść taniej a ponadto zapewni pracę naszym mieszkańcom.

W dziedzinie kultury odnotować należy dwa konkrety: Powstały przy OPS-ie Klub Seniora ukonstytuował się i na 1 czerwca zapowiedział pierwsze „robocze” spotkanie. Natomiast Urząd Miasta zorganizował sołtysom wyjazd do Opery Podlaskiej. Ta instytucja artystyczna wywodzi się z powstałej w 1954 roku orkiestry symfonicznej, a w ostatnim dziesięcioleciu dopracowała się renomy światowej. Od 2012 roku prowadzi działalność w nowej siedzibie, która jest najnowocześniejszym teatrem operowym w tej części Europy. Sołtysi pojechali obejrzeć musical „Skrzypek na dachu”, co choć odrobinę przypomniało kulturę i obyczaj naszych niegdysiejszych sąsiadów.

Natomiast w kwestii siedziby i kadry rajgrodzkiego Domu Kultury przyjdzie nam jeszcze poczekać.

Sołtys Wojciech



Tekst opublikowany w Piśmie Towarzystwa Miłośników Rajgrodu „Rajgrodzkie Echa”




Dodaj komentarz