WIDZIANE Z SOŁECKIEJ ŁAWY (29)

Oceń wpis:: 
Jeszcze nikt nie glosował

   W poprzednim numerze "RE" przeczytałem list, jaki napisał do mnie przewodniczący rajgrodzkiego koła Platformy Obywatelskiej. Kończył się on zaproszeniem mnie na zebranie Koła, z którego skorzystałem. Nie było ono wprawdzie zbyt liczne ( czworo członków i dwóch gości), ale dość ciekawe. Rozmawiano m. in. o obecności, czy wręcz udziale Platformy w czasie prac Rady Miasta jak też Komisji Rady oraz potrzebie utworzenia Funduszu Sołeckiego. Odnośnie pierwszego z tych tematów Przewodniczący Koła poinformował, że wystąpił do Przewodniczącego Rady o zamieszczanie informacji o terminie, porządku obrad oraz projektów uchwał w internecie. W drugim z tematów zauważono, że Fundusz Sołecki, oprócz aktywizacji środowisk wiejskich, pomoże choć w części wyrównać dysproporcje w finansowaniu poszczególnych miejscowości naszej gminy, a chodziło tu m.in. o drugą co do liczby mieszkańców Biebrzę.

   W czasie obrad Rady Miasta, punkt "Uchwała o nieutworzeniu w roku 2014 Funduszu Sołeckiego" poprzedziła dość długa i ożywiona dyskusja. Spór toczono podnosząc z jednej strony argument "umożliwić oddolne inicjatywy społeczne" , z drugiej zaś "to się gminie finansowo nie opłaca". Obydwa argumenty są rzetelne. Bo z jednej strony sołtysi w imieniu wiosek upominają się o pieniądze na realizację miejscowych pomysłów, z drugiej zaś dofinansowanie do Funduszu Sołeckiego to często mniej niż połowa dofinansowania do innych projektów -gdybyśmy mieli pod dostatkiem środków własnych, można by robić i jedno i drugie, kiedy ich brakuje, lepiej wybrać projekt, który lepiej się "okoci". W poprzednich latach przeważał argument finansowy i funduszu nie uchwalano. W tym roku wzrosła do siedmiu liczba radnych opowiadających się za argumentem społecznym, i przy siedmiu głosach za nieutworzeniem Funduszu i jednym głosie wstrzymującym uchwała nie przeszła. Ponieważ nie było wniosku (przy obecnym "rozkładzie sił" byłby on bezzasadny) o głosowanie uchwały w wersji pozytywnej, żadna decyzja w sprawie nie zapadła. Natomiast Przewodniczący Rady wystąpił z interesującą propozycją: wyznaczyć w budżecie kwotę ok. 200 tys. zł., o pieniądze z której mogłyby wnioskować Rady Sołeckie na zasadach podobnych jak w Funduszu, a którą to kwotę można by pokazywać jako środki własne przy staraniach o korzystnie dofinansowywane projekty. Taki nieformalny fundusz sołecki. Przewodniczący wie, w jakich gminach i jak to działa. Tyle że wymaga to dżentelmeńskiej umowy pomiędzy radnymi oraz między Radą a Burmistrzem. Miejmy nadzieję, że nasze władze do takiej umowy dojrzały

   W punkcie "sprawy różne" Przewodniczący Rady m.inn. odczytał adresowane do Rady Miasta pismo od Przewodniczącego rajgrodzkiego Koła Platformy Obywatelskiej zawierające deklarację chęci pracy na rzecz gminy oraz prośbę o umożliwienie tego poprzez publikację w internecie terminów posiedzeń. Odczytawszy poinformował, że prośbę spełnił oraz zauważył, że obecności zainteresowanych mimo tego nie zauważył.

Sołtys Wojciech



Tekst opublikowany w Piśmie Towarzystwa Miłośników Rajgrodu „Rajgrodzkie Echa”




Dodaj komentarz