SZOPOBYLCE (9)

Oceń wpis:: 
Średnia: 3.6 (29 głosujących)


KOT, PIES I PRZEWRÓT

Przebywając w dalekiej krainie, dwa razy dziennie mlekiem płynącej, napotkałem Kiciuchę. Gdy już się wyściskaliśmy i wymruczeliśmy odlałem jej pół basa pełnotłuszczowego z laktozą. Miło było popatrzeć na pełne wdzięczności chłeptanie. Następnie, znalazłszy dobrze nasłonecznione i zaciszne miejsce, przeszliśmy w stan po spożyciu. Pobekując, pomrukując oblizywaliśmy gęby i łapy. Do końca nie wiadomo kto, komu i co. Stan wskazujący ma swoje prawa. W tym dobrostanie język Kiciuchy stał się rozwiązły. Hm, znaczy rozwiązał się.

Otóż, dowiedziałem się, że sierściuch musiał w pośpiechu opuścić Shedland. Sytuacja polityczna stała się nie do przyjęcia. Podsłuchy, donosy, pokazowe procesy, spiski, ogólnie cały wachlarz kompleksów władzy autorytarnej, uczyniły życie w tej krainie nieznośnym. Gdy Cylindrowaty zezwolił, oczywiście dla dobra ludu, wpuścić do Szopy jednopsi oddział Czako, miarka się przebrała. Kiciucha spakowała co się da, zebrała dzieci i czmychnęła pod osłoną nocy. Osiadła w krainie dwa razy dziennie mlekiem płynącej. Ułożyła sobie życie, nie narzeka, radzi sobie jak może, grono dzieci, wnuków i prawnuków rośnie.

Rozstając się prosiła mnie abym, spotkawszy Czako, tudzież Cylindrowatego, palnął ich lekko, kijem zza ucha, w jakieś miekkie, a bolące jak cholera miejsce. Doradzała siekierę lub młotek ale nie nalegała. Kij sękaty wystarczy.

Wracając do domu podjąłem z pozycji samca alfa decyzję delikatnej rozmowy z Czako.

Czako - niezależny, samobieżny oddział szybkiego oszczekania powołany w celu obrony Chaty. Bardzo szybko opanował siedzibę, jak i okolice bliższe, i dalsze, aż do granic nerwów. Na zaproszenie Głównego Szopobylca przejął kontrolę nad wejściem granicznym do Shedlandu. Oznaczył teren i skutecznie zastopował podjazdy księcia Waleriana zakradającego się po drogocenne tutki tytoniowe. Uciszył i poskromił rozsierdzonych kurierów spod przeróżnych chorągwi. Ogólnie pożyteczny, choć jazgotliwy ale pogadać musiałem. Dla zasady. W końcu kto tu rządzi i dlaczego to nie ja.





Zanim podjąłem jakiekolwiek działania zostałem zaskoczony prośbą Cylindrowatego o azyl oraz przejęciem władzy w Shedlandzie. Młody Be Smark, niedawno polecony przeze mnie na stanowisko komendanta Straszaków, przejął władzę.

Niepodzielnie, smark jeden.

FOCH !









Komentarze

A to smark jeden ;) A Cylindrowaty to nie ma na imię Aleksadr, przypadkiem?

Strony