Motyl nocny leci
usnęły lampy
pogasły światła
posnęły dzieci
pies gdzieś szczeka
minęła północ
i pół nocy
brzasku już czeka
straszna pełnia
przez chmury
ponury obraz
mdło dopełnia
wiatr czyta
wczorajsze gazety
i jakaś z cicha
furtka zgrzyta.
Zda się koszmarny
ale taki zwykły
co noc nijaki
varietes marny