WIDZIANE Z SOŁECKIEJ ŁAWY (72) LUTY 2019

Oceń wpis:: 
Jeszcze nikt nie glosował

  
Jeśli przeczytaliście Państwo sprawozdanie z ostatniej sesji Rady miasta to już wiecie, że za śmieci będziemy od marca płacić z grubsza dwa razy tyle, co dotychczas. Wiecie też, że nawet taka podwyżka nie zrównoważy wzrastających od lat a ponoszonych przez Gminę kosztów transportu śmieci i ich składowania. Mimo to burmistrz nie wnioskował o większą podwyżkę opłat, natomiast zobowiązał się do „uszczelnienie systemu”. Można w tym miejscu zapytać, a cóż to za diabeł jest ta „nieszczelność systemu”? Otóż jest to zwykła ludzka nieuczciwość. Są tacy, którzy uważają, że śmieci sortować nie warto, natomiast warto zadeklarować, że się to robi i zapłacić miesięcznie za, np.4-o osobową rodzinę 67 zł. Zamiast 114. Natomiast to, że na bramie śmieciarni gmina za 1 tonę odpadów posortowanych płaci ok.22 zł,.zaś za 1 tonę zmieszanych ok. 330 zł., to już nie ich broszka. Czy burmistrzowi uda się zmotywować ich do przyzwoitości?

Zastanawiając się nad tematem odpowiedzialności za wspólne pieniądze, przypomniała mi się niszowa wprawdzie, ale symptomatyczna debata społeczna z czasów, kiedy wolontariusze KOR-u jeździli do Radomia wspomagać w procesach sądowych, i innych życiowych problemach, robotników represjonowanych po strajkach 1976 roku. Pracowali oni społecznie, natomiast KOR zwracał im koszta przejazdów. Otóż pojawiło się wówczas pytanie: czy nie mogąc, po pracowitym dniu, zdążyć na ostatni pociąg komunikacją miejską i wziąwszy taksówkę, godzi się rachunek za tą taksówkę dołączyć do rozliczenia kosztów? Nie pamiętam, jak KOR wówczas zadecydował i nie to jest tu ważne.. Ważne jest, że środowisko Jacka Kuronia, Adama Michnika, Seweryna Blumsztajna, Henryka Piniora, Ludwiki i Henryka Wujców wychowywało młodych ludzi w takiej uważności na dobro wspólne. Ci wymienieni, jak też niewymienieni KOR-owcy uważani są za wrogów publicznych przez dzisiejsze władze państwowe. Władze, które deklarowały stworzenie uczciwego państwa, a które zupełnie się nie kwapią do wyjaśnienia 30-to milionowej łapówki dla Komisji Nadzoru Finansowego, 50-cio tysięcznej łapówki od Jarosława Kaczyńskiego czy gigantycznego uposażenia pięknej asystentki prezesa NBP. Czy przy takim przykładzie płynącym z góry, burmistrzowi uda się uszczelnić gminny system śmieciowy?

Sołtys Wojciech



Tekst opublikowany w Piśmie Towarzystwa Miłośników Rajgrodu „Rajgrodzkie Echa”




Dodaj komentarz