Zaloguj   |  Zarejestruj

Z ŻYCIA KOŚCIOŁA 3

.

W liście pasterskim na Niedzielę Świętej Rodziny biskupi polscy napisali m. in.:

„W przypadku braku stwierdzenia nieważności małżeństwa wierny pragnący przystąpić do Komunii św., powinien zerwać grzeszną relację(podkreślenie – W.W.). Owszem, istnieją sytuacje szczególne, kiedy po ludzku rozstanie wydaje się niemożliwe, np. ze względu na konieczność wychowania dzieci z nowego związku. W takich przypadkach osoby po rozwodzie, żyjące w nowym związku, mogą przyjąć Komunię św. pod warunkiem, że „postanawiają żyć w pełnej wstrzemięźliwości, czyli powstrzymywać się od aktów, które przysługują wyłącznie małżonkom” (Familiaris consortio,84).

Nieco obszerniej i jakby cokolwiek innym językiem opisują powyższy problem biskupi w dokumencie końcowym zakończonego w październiku Synodu:

…..85.Święty Jan Paweł II zaproponował kompleksowe kryterium, która pozostaje podstawą do oceny tych sytuacji: „Niech wiedzą duszpasterze, że dla miłości prawdy mają obowiązek właściwego rozeznania sytuacji. Zachodzi bowiem różnica pomiędzy tymi, którzy szczerze usiłowali ocalić pierwsze małżeństwo i zostali całkiem niesprawiedliwie porzuceni, a tymi, którzy z własnej, ciężkiej winy zniszczyli ważne kanonicznie małżeństwo. Są wreszcie tacy, którzy zawarli nowy związek ze względu na wychowanie dzieci, często w sumieniu subiektywnie pewni, że poprzednie małżeństwo, zniszczone w sposób nieodwracalny, nigdy nie było ważne”(Familiaris consortio, 84). Zatem zadaniem kapłanów jest towarzyszenie osobom zainteresowanym na drodze rozeznania, zgodnie z nauczaniem Kościoła i wytycznymi biskupa. W tym procesie przydatne będzie dokonanie rachunku sumienia, przez chwile refleksji i skruchy. Osoby rozwiedzione, które zawarły ponowny związek powinny zadać sobie pytanie, w jaki sposób zachowywały się wobec swoich dzieci, gdy związek małżeński przeżywał kryzys; czy były próby pojednania; jak wygląda sytuacja opuszczonego partnera; jakie konsekwencje ma nowa relacja na pozostałą rodzinę i wspólnotę wiernych; jaki przykład daje ona ludziom młodym, którzy przygotowują się do małżeństwa. Szczera refleksja może umocnić zaufanie w miłosierdzie Boże, które nikomu nie jest odmawiane. Co więcej, nie można zaprzeczyć, że w pewnych okolicznościach „poczytalność i odpowiedzialność za działanie mogą zostać zmniejszone, a nawet zniesione” (KKK, 1735) ze względu na różne uwarunkowania. W konsekwencji osąd sytuacji obiektywnej nie powinien prowadzić do osądu w sprawie „poczytalności subiektywnej” (Papieska Rada ds. Tekstów Prawnych, Deklaracja 24 czerwca 2000 roku, 2a). W pewnych okolicznościach ludzie napotykają na poważne trudności, by działać inaczej. Dlatego też, podtrzymując normę ogólną, trzeba uznać, że odpowiedzialność w odniesieniu do pewnych działań lub decyzji nie jest taka sama we wszystkich przypadkach. Rozeznanie pasterskie, uwzględniając prawidłowo uformowane sumienie osób, musi czuć się odpowiedzialne za te sytuacje.

86.Proces towarzyszenia i rozeznania kieruje tych wiernych do uświadomienia sobie swojej sytuacji przed Bogiem. Rozmowa z księdzem, na forum wewnętrznym, przyczynia się do tworzenia prawidłowej oceny, tego co utrudnia możliwość pełniejszego uczestnictwa w życiu Kościoła oraz kroków mogących jemu sprzyjać i je rozwijać. Biorąc pod uwagę, że w samym prawie nie ma stopniowalności (por. Familiaris consortio, 34), to rozeznanie nigdy nie może obyć się bez wymagań ewangelicznej prawdy i miłości proponowanej przez Kościół. Aby tak się stało, trzeba zapewnić niezbędne warunki pokory, dyskrecji, miłości do Kościoła i jego nauczania, w szczerym poszukiwaniu woli Bożej i chęci osiągnięcia na nią odpowiedzi bardziej doskonałej.

Polscy rozwodnicy, którzy pragną w pełni uczestniczyć w Eucharystii, nawet mając świadomość otwarcia Kościoła Powszechnego na ich sytuację , podlegają jurysdykcji polskich biskupów (choć w mediach padło już sformułowanie „turystyka konfesjonałowa”). Pozostaje im więc staranne rozpoznanie tematu, który anonsowałem w pierwszym odcinku niniejszej rubryki, czyli kwestii stwierdzenia nieważności małżeństwa. Kościół katolicki uznaje małżeństwo za związek dozgonnie nierozerwalny i nie uznaje czegoś takiego jak rozwód czy unieważnienie małżeństwa (co – moim zdaniem – chyba na jedno wychodzi ). Może natomiast stwierdzić, że akt małżeński został zawarty nieważnie. Źródła nieważności sakramentu małżeństwa podaję za prawnikiem-kanonistą Katarzyną Magnuszewską (www.poradykanoniczne.pl)

1. Przeszkody zrywające małżeństwo: niezgodny z prawem wiek (kobiety poniżej 14, mężczyzny poniżej 16 lat), pokrewieństwo, powinowactwo, pokrewieństwo prawne, różna wiara małżonków, impotencja, ważne święcenia, wieczysty ślub czystości czy węzeł małżeński, zabójstwo małżonka, uprowadzenie, przyzwoitość publiczna czyli próba poślubienia bliskiego krewnego osoby z którą żyło się w konkubinacie.

2. Wady zgody małżeńskiej: brak dostatecznego używania rozumu, brak rozeznania oceniającego co do istotnych praw i obowiązków małżeńskich, niezdolność do przyjęcia istotnych obowiązków małżeńskich z przyczyn natury psychicznej, błąd co do osoby lub jej przymiotów, symulacja, wykluczenie: potomstwa, wierności lub nierozerwalności związku,zgoda warunkowa, przymus i bojaźń oraz podstępne wprowadzenie w błąd.

3.Brak formy kanonicznej – zazwyczaj jest to brak uprawnień kapłana asystującego przy zawieraniu związku.

I jeszcze – w skrócie – zmiany w procedurze orzekania wprowadzone przez papieża Franciszka.

Do tej pory:
1. Do stwierdzenia nieważności małżeństwa zawsze potrzebne były dwa pozytywne wyroki: w I i II, I i III, bądź w II i III instancji.

2. Proces prowadził trybunał złożony z trzech sędziów, którzy decydowali większością głosów.

3. Szybki proces z dokumentów, n. p. stwierdzający bigamię.

4. Nacisk na moralną pewność wyroku.

Od 8 grudnia 2015 r.

1. Do stwierdzenia nieważności małżeństwa wystarczy wyrok jednej instancji.

2. Proces prowadzi jeden sędzia.

3.Szybki proces, trwający do 45 dni, gdy sprawa nieważności jest oczywista i występuje zgodność stron – o nieważności rozstrzyga biskup zamiast sędziego.

4. Większe zaufanie wobec starających się o stwierdzenie nieważności – uznanie pełnej mocy dowodowej zeznań stron wspartych przez świadków ich wiarygodności.

Opr. W. Więckowski

Oceń wpis:: 
Jeszcze nikt nie glosował

Dodaj komentarz