Skróty:     Ankiety   |  Artykuły   |  Artykuły - ranking   |  Autorzy   |  Bajeczki   |  Blogi   |  Blogi - ranking   |  Fraszki   |  Galerie   |  Jak to zrobić   |  Kulinaria   |  Lepieje   |  Limeryki   |  Newsletter   |  Ogłoszenia   |  Opowiadania   |  Opowieść w odcinkach   |  Piosenki   |  Porady   |  Reportaże   |  Skrypty   |  Tabele   |  Tabulatury   |  Wiersze - ranking   |  Zdrowie   |  Redakcja - kontakt   |  RSS   |  Skorowidz

Wojtek - blog

WIDZIANE Z SOŁECKIEJ ŁAWY (70) LISTOPAD 2018

  

CZY SOŁTYS WOJCIECH DOPUŚCIŁ SIĘ MANIPULACJI?

Ostatnie trzy zdania w artykule „Widziane z sołeckiej ławy” moim zdaniem naruszyły postanowienie, jakie zapadło przed ponad rokiem w sprawie nie publikowania treści politycznych na łamach naszego pisma. Poddałem więc ocenie mego spostrzeżenia całemu Zespołowi Redakcyjnemu. Wszyscy byli tego samego zdania.

Czym jest manipulacja? Oto akademicki przykład:

Fakt: W Moskwie rozegrano zawody sportowe, w których uczestniczyły tylko dwie reprezentacje: Rosji i Polski. Wygrali rywalizację Polacy. Media rosyjskie podały: W Moskwie rozegrano międzynarodowe zawody sportowe. Drużyna rosyjska zajęła w nich drugie miejsce. Polacy zostali sklasyfikowani na miejscu przedostatnim.

Obie informacje są prawdziwe. Manipulacja polega więc na przekazie faktów nierzetelnym, ograniczającym się tylko do części prawdy.

WIDZIANE Z SOŁECKIEJ ŁAWY (69) WRZESIEŃ 2018

  Na sesji Rady Miasta w dniu 29 sierpnia pożegnano odchodzącą na emeryturę panią skarbnik Jadwigę Stryjecką. Musiała być ona osobą niezwykle kompetentną i pracowitą, skoro trzej kolejni burmistrzowie nie widzieli potrzeby zmiany skarbnika. Do licznych podziękowań i wyrazów uznania za piętnastoletnią pieczę nad gminną kasą, którymi hojnie panią Jadwigę obdarzono, pragnę i ja dorzucić swoje trzy grosze. Za tytuł do tego poczytuję sobie drobny udział – jeden z czternastu głosów - w powołaniu Jej na stanowisko skarbnika. A był to czas, kiedy w okolicznych gminach zastanawiano się, czy zaorzą Rajgród, czy też nie? To, że udało się nam uniknąć zarządu komisarycznego, to w dużej mierze Jej zasługa. I choć to już odległe czasy, uważam, że należy jej się pamięć o tym osiągnięciu i serdeczne zań podziękowanie.

NIEPODLEGŁY W NIEPODLEGŁEJ

NIEPODLEGŁY W NIEPODLEGŁEJ

W naszej wiosce wybuchła wielka awantura
bo sąsiad sąsiadowi „zrobił koło pióra”.
W konsekwencji, wbrew woli (nierzadki przypadek)
zostałem zawezwany przez Sąd jako świadek.
Zatem – jako człek wolny – musiałem rozważyć:
stawić się przed tym Sądem, czy go zlekceważyć?
A wszakże na gwarancjach wolności polegać
mogę jedynie wtedy, gdy będę podlegać
Sądowi, który może w swej niezawisłości
orzec, czy nie narusza ktoś mojej wolności.

WIDZIANE Z SOŁECKIEJ ŁAWY (68) CZERWIEC, LIPIEC 2018

  I znowu będę pisał „Ławeczkę” nie z punktu obserwacyjnego w sali konferencyjnej Urzędu Miasta, lecz pod wrażeniem bytności w Sali Bankietowej Pensjonatu Raj&Spa. Ta sala najwyraźniej stała się miejscem najbardziej prestiżowych zgromadzeń Rajgrodzian.. Tym razem zostałem zaproszony na Patriotyczny Koncert z okazji 100-lecia Odzyskania Niepodległości w wykonaniu artystów Opery Bałtyckiej w składzie: Anna Kinga Osior – sopran, Jacek Szymański – tenor, Dariusz Wójcik – bas i przy fortepianie Michał Kaleta.Artyści wykonali zestaw pieśni patriotycznych od „Warszawianki 1831” przez „Marsz Polonii” po „Legiony” do śpiewania których starali się włączyć, nieśmiałą początkowo, publiczność. W wykonywanie znanych i lubianych piosenek ułańskich publiczność włączała się już ochotniej a śpiewaków najwyraźniej rozgrzał nawiązany kontakt. i do „deserowego” bloku arii i duetów operetkowych przystąpili już całkiem rozluźnieni, a rozkołysana publiczność powtarzała za „Baronem Cygańskim”, że „wielka sława to żart”. Przy czym te familijarne okoliczności bynajmniej nie obniżyły poziomu wykonawczego. To naprawdę duża frajda słuchać w Rajgrodzie, na żywo, jakby to było, gdyby Tewi Mleczarz był bogaty, w wykonaniu, którego nie powstydziłyby się najlepsze sceny operowe.

WIDZIANE Z SOŁECKIEJ ŁAWY (67) KWIECIEŃ 2018

  Takiej gali to w Rajgrodzie dawno nie było. Stawiły się na nią 6 kwietnia, w komplecie, władze gminne z Radą Miasta i Burmistrzem na czele, a na ich zaproszenie z jednej strony wszyscy sołtysi, z drugiej zaś bogata reprezentacja władz powiatowych i wojewódzkich w osobach starosty Zygmunta Kruszyńskiego, jego zastępcy Alicji Rutkowskiej, dwóch wiceprzewodniczących Sejmiku Podlaskiego panów Mieczysława Bagińskiego i Jacka Piorunka oraz wicemarszałka woj. podlaskiego Macieja Żywno.

WIDZIANE Z SOŁECKIEJ ŁAWY (66) MARZEC 2018

  Pozwolę sobie tym razem zamienić sołecką ławę na krzesełko w czytelni, jako że 22 marca w Bibliotece Miejskiej w Rajgrodzie odbyło się spotkanie z Niwenem – autorem dwutomowej (póki co, bo w planach tomów jest 6 - 7) powieści historycznej osadzonej na Ziemi Łomżyńskiej i opowiadającej o skomplikowanie przeplatających się „Meandrach Losu” społeczności polskiej i żydowskiej w czasie drugiej wojny światowej. Temat to trudny, drażliwy, ale – co podkreślił autor mówiąc o motywach jego podjęcia – przez nasze społeczeństwo jeszcze nie przepracowany. Chwała więc mu za jego podjęcie w formie przystępnej szerokiej publiczności, zwłaszcza że w swych wypowiedziach społeczności polskiej bynajmniej nie gloryfikował. Mam jednak nadzieję, że nie podpadnie z tego powodu pod znowelizowaną ustawę o IPN-ie, gdyż przyznaje mu ona prawo do rzetelnych badań historycznych. Niwen bowiem to pseudonim literacki Zenona Krajewskiego – profesjonalnego historyka zajmującego się głównie inną, też skomplikowana tematyką, mianowicie stosunkami polsko – litewskimi.

Z ŻYCIA KOŚCIOŁA 16


Poniższe rozważania sprowokowane zostały (w pozytywnym tego słowa znaczeniu) przez bardzo dobry artykuł „Nad rzekami Babilonu” opublikowany w Studiu Opinii (http://studioopinii.pl/archiwa/185108 ), zatem zakładam, że szanowny czytelnik przed zagłębieniem się w te rozważania zapozna się ze wskazanym opisem niewoli babilońskiej.

WIDZIANE Z SOŁECKIEJ ŁAWY (65) LUTY 2018

  Parlament uchwalił a Prezydent podpisał nowelizację ustawy o IPN, w której użyto nieokreślonych prawnie określeń „Naród”*, „badania historyczne” i „działalność artystyczna”. Ponieważ się obawiam, że jakaś czujna organizacja społeczna, przez ustawę upoważniona, uzna osoby o których zamierzałem napisać za Naród, zaś mojemu pisaniu odmówi walorów badań historycznych czy działalności artystycznej, postanowiłem tym razem swoich przemyśleń w niniejszej rubryce nie publikować.

WIDZIANE Z SOŁECKIEJ ŁAWY (64) STYCZEŃ 2018

  To było jak pojedynek Dawida z Goliatem. Tyle że Dawid był zespołowy i Goliat też. Dawid to wystawiony przez burmistrz Glinieckiego zespół gminnych urzędników: skarbnik Jadwiga Stryjecka, kierowniczka referatu podatkowego Barbara Prostko oraz prawnik Andrzej Chmielewski. Goliat to wynajęte przez Farmę Wiatrową dwie czołowe kancelarie prawnicze specjalizujące się w prawie podatkowym. Polem bitwy był Wojewódzki Sąd Administracyjny poszło zaś o wysokość podatku należnego Gminie od Farmy.

WIDZIANE Z SOŁECKIEJ ŁAWY (63) LISTOPAD, GRUDZIEŃ 2017

  Czytając w poprzednim numerze „RE”, w notatce o wizytacji rajgrodzkiej parafii przez biskupa Jerzego Mazura, o smutku Jego Ekscelencji z zaledwie 30 procentowego udziału parafian w praktykach religijnych, przypomniałem sobie mój felietonik „Z ŻYCIA KOŚCIOŁA 11”. Pozwolę sobie przytoczyć jego fragment:

„Kiedy zdarzy mi się wyjść z kościoła przed ogłoszeniami parafialnymi i widzę siedzących pod kościelnym murem gimnazjalistów oczekujących na podpisanie indeksu, to mam smutne przekonanie, że dyscyplina wsparta powagą kościelnego urzędu nie zapobiegnie ich pożegnaniu z Kościołem zaraz po otrzymaniu Bierzmowania. Kiedy czytam o Dorothy Day (oraz innych „lewakach”), którzy zrozumieli, że najlepszym lekarstwem na ludzkie biedy jest miłość stosowana według recepty Jezusa, uświadamiam sobie moc Ewangelii.”


Wzmiankowany felieton był przedostatnim zamieszczonym w „RE”, jako że osoby określające linię programową gazety uznały (w imieniu czytelników) moje pisanie za zbyt wysublimowane teologicznie i zasugerowały przeniesienie go do bardziej specjalistycznego czasopisma. Pozwoliłem sobie na chwilę wrócić do tej teologicznej tematyki aby spróbować zwrócić uwagę, że w owych zasmucających Ekscelencję 70 procentach niepraktykujących znaczący udział mają i ci gimnazjaliści spod kościelnego murku, jak też wolontariusze Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, którzy podczas kwesty usłyszeli, że uczestniczą w dziele szatana. I być może przyczynić się do skojarzenia przyczyny ze skutkiem.

Strony